Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
niedziela, 13 grudnia 2009

dialog podkolorowany, ale z ziarnem prawdy

 

- I tam były jakieś śpiewające dzieci. Nawet miały fajny zespół. Szkoda, że ich nie zagłuszał.

- A dobrze śpiewały?

- Nie wiem. Wyszliśmy jak tylko zaczęli. Nienawidzę śpiewających dzieci. Z resztą wszystkie dzieci śpiewają tak samo.

- Może jesteś po prostu zazdrosna...

- Owszem. Jestem zazdrosna. Dzieci mogą śpiewać jakkolwiek i wszyscy je kochają.

19:31, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
To będzie nowe "Last Christmas"!

16:13, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
czwartek, 10 grudnia 2009
ładne

"Ojciec powiedział kiedyś Adzie: Gdyby Bóg chciał cię robić z innego materiału, byłabyś z pleksi. Ada rozesmiała się, a potem sprawdziła, co to takiego jest. Myslała, że rodzaj kamienia szlachetnego, ale się myliła."

"Na końcu tramwaju Ada przywiera do barierki. Gdzie by tu nie spojrzeć, na co by nie popatrzeć? Na łysinę mężczyzny stojącego obok jak miałe larwy much wypełza mu pot. Grupa młodych Cyganów dudniących i wartkich, przekrzykuje się nawzajem, któryś z nich rzuca w powietrze strzępy piosenki. Ada usmiecha się do swojego szczęścia: jest w miejscu, w którym śmierdzi najmniej."

 

Malgorzata Rejmer, Toksymia

10:05, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 grudnia 2009
Dziś w Gazecie

"Polacy lubią śmieci. Dbamy o nie jak nikt w Europie. Nie chcemy ich oddawać do sortowni czy spalarni. Wolimy, by spoczywały w spokoju. Najlepiej na jakiejś cichej, leśnej polanie."

Artur Włodarski

 

14:04, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
piątek, 04 grudnia 2009
Gość w salę konferencyjną

Organizujemy duże spotkanie, ale ze względu na problemy lokalowe organizujemy je w biurze firmy partnerskiej na drugim końcu miasta. Ba, nawet za rzeką.

Najpierw zostałem pouczony, że mimo pełnego wyposażenia ich sali muszę zabrać komputer, rzutnik i głośniki.

Ale granice żenady zostały przekroczone, kiedy dostałem maila o treści:

 

"Musimy zabrać ciastka"

01:02, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
biuro złe

Szef mnie wkopał.

Pół Europy myśli, że jestem jakimś nieopierzonym kretynem, a ja tylko bardzo ściśle wykonałem polecenie.

00:57, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
niedziela, 29 listopada 2009
Książka znajomego

Znam pewnego człowieka, który, jak się okazało, pisze książki. Poznałem go zanim się dowiedziałem, że publikuje. Czytanie książek ludzi, których znasz, to jest bardzo dziwne uczucie. A jednocześnie w moim przypadku zupełnie sporadyczne.

Książki się dzieją w kosmosie, więc, spokojnie, nie chodzi o Ciebie, Panie Borsuku.

Na co dzień znam tego człowieka ze spotkań zawodowych. Jest sympatycznym gościem i szychą w dużym dziecięcym wydawnictwie, bardzo dobrze orientuje się w genealogii rysunkowych kaczorów.

Ale odkąd przeczytałem napisaną przez niego scenę barowego pojedynku między wypuszczanymi z palców holograficznymi postaciami, z których jedna jest minotaurem z gigantycznym członkiem, a druga staruszką-strip-teaserką, która zostaje brutalnie rozpłatana wspomnianym członkiem minotaura, nic już nie będzie takie samo.

 

18:28, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
środa, 25 listopada 2009
Przyjaźnie z talerza

Nie wiedziałem czy ich sobie przedstawiać, ale co tam. Raz kozie śmierć.

 

Pani Cieciorko, oto Pan Tuńczyk i Pan Suszony Pomidor. Udanej kolacji.

23:06, jaktheparrot
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 23 listopada 2009
Quiz: którym czytelnikiem tego bloga jesteś?

Dostajesz zaproszenie na film dla dzieci. Jak reagujesz?

Piszesz: "Daj znać, jak będziesz miał na coś dla dorosłych."

Piszesz: "Moja siostra ma 2 synów, ale "na takie filmy to oni nie chodzą"."

W ogóle nie odpisujesz na zaproszenie.

Piszesz: "O! Na to, chętnie pójdę." po czym nie przychodzisz.

 

23:35, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
Często chodzisz do Multikina w Złotych Tarasach?

 

Ostatnio to od wielkiego Dzwonu.

23:08, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »

Czołówka!