Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
sobota, 28 października 2006
Natalia Grosiak

Wiedziałem, że prędzej czy później to się wydarzy. Zakochałem się.

W głosie Natalii Grosiak.

Chyba słuchałem jej dzisiaj cały wieczór, ale to jeszcze nie potwierdzona informacja, bo sprzeczna z tym, co znalazłem w necie. Ale jak powiedziała kawa, gdy spytałem ją o to czy słowo całkiem jest przysłówkiem "W internecie nie ma wszystkiego".

Musiałem wyglądać naprawdę żałośnie, z kawiarnii/barze sam, z piwem i GW. Chrzanić. Dobrze się bawiłem, czego i Państwu życzę.

***

"Dlaczego sądziłam, że zrobisz tę jedną prostą rzecz. To jak mówić do małpy. Wielkiej głupiej małpy zwanej Kronk."

00:15, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 października 2006
szuka nowych mediów

Kto szuka?

Ten znajdzie.

Pierwsze zajęcia na mojej ćwiartce drugiego kierunku. Oglądaliśmy "videoart" i teraz mam przeslac emailem do Pana, ktory jest z reszta szychą od tego rodzaju trendy czy passe wydarzeń artystycznych i szefem stowarzyszenia takiego i takiego i niezwykle ważnym jurorem czegoś tam no i do niego właśnie mam wysłać moją interpretację tego dziwnego filmu.

Pewnie myślał, że mnie zaskoczy przysyłając swoją byłą studentkę i wyświetlając mi film w którym mały samolot latał nad siedzibą hp, ale mi nawet włos na torsie nie drgnął.

NIE TAKĄ SZTUKĘ NOWYCH MEDIÓW SIĘ INTERPRETOWAŁO!

http://grafiki.zyrafki.glt.pl/.

***

OSTATNIO ZANIEDBAŁEM CYTAT TENGOWY

kelnerka: "Witajcie w leśnej chałupie. Wiedzcie, że mamy was [wzdech] na względzie. Co będzie?"

22:53, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 października 2006
Dobry pomysł, zły pomysł II

dobry pomysł - pisać pracę magisterską

zły pomysł - pisać pracę magisterską nie mając książek, chęci, kompetentnego promotora, siły, czasu, pomysłu, zapału oraz tematu.

16:28, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 15 października 2006
Dobry pomysł, zły pomysł I

Corny żurawinowy - dobry pomysł

Net we Wrocławiu - zły pomysł

23:38, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
dedykacja dla PKS Tour Jelenia Góra

Dziś:

"Do trzech razy sztuka" pomyślał autor i wsiadł do trzeciego z kolei autobusu. Do pierwszego się nie dostał, ale nie przesadzajmy, kto się dostaje od razu do pierwszego? Chyba tylko rodzina kierowcy i pani z kasy. I to bliższa rodzina. Tylko krewni. Zadnych powinowatych. Do drugiego jak się wybiera przystanki bliżej domu niż bliżej miejsca pierwotnego odjazdu, to nie dziwota. A do trzeciego autor się dostał po tym jak kierowca oświadczył "Jeszcze tylko 3 osoby wezmę."

W piatek autor spedził półtorej godziny w barze Podróżnik na dworcu autobusowym w stolicy Dolnego Śląska. Latte z automatu. Placki po meksykańsku - pierwsze w życiu autora. Gazeta. Było całkiem przyjemnie. Bilety były dopiero na trzeci autobus.

Gorzej w drugą stronę. Od dziś PKS Tour Jelenie Góra ma nową politykę zgodnie z którą zabiera tylko tylu pasażerów ile miejsc siedzących czyli jakieś 60% chętnych. Strzeżcie się prowincjonalni studenci! Może lepiej zrezygnować z wypraw po mamine mięsko w słoikach? Po te mrożone pierogi, po te koszule wyprane i wyprasowane. Zamiast do tych pagórków leśnych zostańcie na płaskim.

"Halo, mama? - telefon komórkowy, głośna dziewczyna już rozsiądnięta w autokarze. - No wyjeżdżam z Wrocławia. Dopiero teraz, bo tyle bydła było!"

Stacja Bolków. Pan kierowca: "Proszę Państwa, nikogo nie zabieram, tylko mówię, że zaraz jedzie następny autobus. [za 45 min. - przyp. autora]."

Zagubiona dziewczyna: "A co będzie?"

Kierowca: "Poniedziałek będzie."

A teraz moja ulubiona scenka z zeszłego roku.

Autor wsiada do autobusu: "Czy może Pan włączyć lampki do czytania?"

Pan kierowca: "Nie."

Autor na odchodnym:  "Aha. Super"

Pan Kierowca: "Czytać to sobie możesz w domu. W autobusie się śpi."

23:17, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
piątek, 06 października 2006
Umieszcze kiedyś coś takiego jako tekst w tekście mojej powieści

jeśli ją kiedykolwiek napiszę. A tymczasem wymyśliłem, że jeden z bohaterów mógłby napisać taki wiersz [uwaga! za namową Doroty "Nike" Masłowskiej nie mieszam bohaterów z samym sobą]:

Chcę kiedyś wynająć wielką salę

W hotelu albo centrum kongresowym

Ozdobić: girlandy i balony

Kelnerzy będą na tacach roznosili łososiowe koreczki

I wysłać eleganckie zaproszenia

do każdego, kto kiedykolwiek był dla mnie niemiły

świadomie i celowo.

Od dawna robię taką listę.

I spuścić na to wielką pękatą bombę.

A oni nic nie będą podejrzewać w strojach wieczorowych.

***

Kronk (budzi się z przerażeniem): Facet w kanjpie! Nie uiścił!

00:23, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 03 października 2006
"Powiedz swojej wiosce pa pa!"

Zająłem mieszkanie na Zaciszu uzbrojony w zestaw pogromcy pająków [szklanka + książeczka "Auta" + muszla klozetowa]. Spłynąłem ośmionogi jeden po drugim, wytarłem ściereczką pozostałości pająkowe i zacząłem marznąc. Nie napiłem się ciepłej herbatki, bo zapałki zamokły od wilgoci. Czułem się jak nie przymierzając odwrotna dziewczynka z zapałkami. Odwrotna, bo nie dziewczynka tylko chłopiec, nie palą się tylko się nie palą i nie rozdaja tylko kradną.

Panie z góry zapytały wczoraj czy nam aby nie zimno. Powiedzieliśmy, że nie jest tak źle. One oświadczyły, że póki temperatura nie spadnie, to nie będą włączać pieca. Dzisiaj kupuje zapas świec, bo to podobno skuteczny sposób, a i nastrojowy. A ręczniki w łazience jak niedosychały tak niedosychają.

***

Plakat zawisł na drzwiach i cytat zupełnie a propos:

"Na twoim miejscu wypełniłbym nowy formularz meldunkowy."

13:12, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »

Czołówka!