Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
sobota, 30 sierpnia 2008
unplugged, disconnected, over and out

offline

Od wczoraj po godzinach pracy jestem off-line. Rezygnuje z internetu na czas jakiś. Tnę koszty, zyskuję czas na rzeczy ważniejsze.

kontaktujemy się telefonicznie albo listownie

a w razie czego, w kafce jest hotspot

17:34, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 sierpnia 2008
cziku praca

Personal highlight of the day:

Dzwoniłem do Kaji Paschalskiej.

13:03, jaktheparrot
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 25 sierpnia 2008
impulsive shopper

Poszedłem po kabelek.

Wróciłem z rolkami, bo była przecena, a ja w końcu zawsze chciałem mieć rolki, odkąd te z szóstej klasy pożyczyłem Siejsce, a potem zostały u Kali a potem jak wiele innych rzeczy (że wspomnę tylko okulary przeciwsłoneczne z Szarady) słuch po nich zaginął.

Wnioski z pierwszej przejażdżki:

a) Warszawa nie jest miastem stworzonym do jazdy na rolkach.

a1) W Warszawie jest zaskakująco dużo chodników wyłożonych spękanymi płytami z betonu.

b) Mieszkanie pod stromą skarpą nie jest dobrą lokalizacją do jazdy na rolkach.

c) Wyjątki od punktu a): Aleje Ujazdowskie, Rozbrat, ten park obok Pomnika Sapera, Agrykola - park

d) Wyjątki od punktu b): bulwar wiślany

e) Nigdy, przenigdy nie próbujcie zjeżdżać na rolkach Oboźną - nieważne jak bardzo chce się wam iść do Kafki albo do mnie.

Czekam na cynk o fajnych miejscach do pojeżdżenia. Mam też plan, żeby próbować dojechać kiedyś na 8 kółkach do pracy, bo jest nawet dogodna, gładka trasa.

20:51, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
niedziela, 24 sierpnia 2008
uśmiech się

Jak dobrze, że mnie radio odzyskało.

W poniedziałki jest zawsze tak dużo szczęścia. Wieczorek z łasiczką.

"Amerykanie dadzą nam kilka tysięcy na mobilizację naszej armii.

"Nowe gąsienice do Rudego"

"I nowe palto dla Marusi."

20:01, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 sierpnia 2008
z forum

Druga połówka pomarańczy?

chyba dziewczyna zakręciła kołem morałów

Ech, w tej składance nie było:

wheel of morality, turn turn turn. tell us the lesson that we should learn: Moral #2: If at first you don't succeed, blame it on your parents.

17:15, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Krajoznawczo w długi weekend - c.d.

W niedzielę wreszcie znalazłem w sobie siłę, żeby wstać ranoć, nie oglądać "Wymienników" ani tym bardziej "Hanny Montany" (służbowo!) i mimo przejmującego, sierpniowego chłodu wybrać się w planowaną od tygodni podróż do Wilanowa. Okazuje się, że to nie jest wcale tak daleko. Z Centrum jechałem 25 minut. Lubię jeździć autobusami po pogrążonej w niedzieli Warszawie.

Jasne, że nie pojechałem tam oglądać pstrokatego "pałacu" króla Jana, który w jakiejś większej monarchii mógły w tłoku uchodzić za jakiś średniej wielkości kurnik. O nie. Jechałem na biennale.

Biennale jest co dwa lata.

Bo to miała być taka przyjemna, wypełniona relaksem niedziela. Ale życie ma to do siebie, że nigdy nie daje ci zapomnieć, że co prawda niedziela niedzielą, ale...

... i tak jesteś w dupie.

Odreagowałem kanapkami z bardzo dobrym, holenderskim serem w Lente (ul. Warecka 8/30A przy ul. Kubusia Puchatka). Fajnie tam jest. Drugie podejście o wiele lepsze niż poprzednie.

23:31, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
sobota, 16 sierpnia 2008
Ten za łukiem rzeki świat

W święta dzieją się rzeczy wyjątkowe.

Na przykład z własnej woli poszedłem na Pragę pokrzepiony myślą, że skoro do miasta przybyło kilka tysięcy żołnierzy to stało się jakby bezpiecznej. I istotnie: nie zostałem napadnięty.

A przeszedłem przez most na piechotę!

Cel: Park Skaryszewski, bo podobno taaaki fajny. No i nie powiem, całkiem całkiem, zwłaszcza część północna zrobiona na otoczenie Sequoia Lodge. Ale już Misianka - słynna ciastkarnia w byłym szalecie, o której rozpisują się wszystki alternatywne przewodniki to jakieś totalne nieporozumienie.

Takie zdjęcia mam:

22:54, jaktheparrot
Link Komentarze (3) »
Danie popisowe

22:28, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
środa, 13 sierpnia 2008
Why so serious?
W filmie "Batman: Początek" dr Crane vel Strach na wróble zatruł sieć wodociągową Gotham jakimś tajemniczym serum strachu czym naraził na niebezpieczeństwo życie i zdrowie milionów mieszkańców miasta. Chciałbym mieć takie problemy. Bo akurat z mojego kranu nie leci nic a nic. Jak wróciłem o północy do domu, to na drzwiach zastałem kartkę z informacją, że spokojnie, to tylko awaria, ale dzień był bardzo bardzo gorący, a ja czuje się bardzo, bardzo brudny. Swoją drogą, kto mi wyjaśni po co dr Crane pojawił się w Mrocznym Rycerzu? W ogóle nie skumałem tej sceny.
00:30, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
niedziela, 10 sierpnia 2008
Ciut rasizmu między urodzinowym torcikiem a szarlotką

babcia ogląda olimpiadę:

Żółta i czarna rasa nas zaleje. Jest taka przepowiednia, to już Wernyhora zapowiedział, że żółta rasa dojdzie do kanału La Manche. A jak jeszcze murzyn zostanie prezydentem, to czarni opanują Amerykę. A żółta rasa dojdzie do kanału La Manche. Także jak będziesz uciekał to do Szwecji albo do Kanady.


Smuteczek.

22:21, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2

Czołówka!