Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
piątek, 27 lipca 2007
Tu habites ou?

Ici!

http://maps.google.com/maps?f=q&hl=pl&geocode=&q=7+rue+du+pont+aux+choux,+Paris&sll=37.0625,-95.677068&sspn=34.671324,81.738281&ie=UTF8&t=h&om=1&ll=48.861637,2.369828&spn=0.01406,0.039911&z=15&iwloc=addr

12:03, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 lipca 2007
Pogadaj z moją plakietką
o.r.g.a.n.i.z.a.t.o.r
21:55, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 17 lipca 2007
Nie umarłem
Blog żyje. Ledwo, ale żyje. Wróci.
01:31, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
wtorek, 10 lipca 2007
słynna polska gościnność

Dobrze jest być moim gościem. Serio. Podaję wielkie śniadanie i sam po nim zmywam. W ogóle super.

Jednak gdyby ci to kiedyś przypadło w udziale, wiedz, że będziesz zamęczany pytaniami o to, czy Ci ciepło, czy nie chce Ci się pić, co chciałbyś zjeść i o której godzinie, czy na pewno nie chce ci się pić, dokąd chciałbyś pójść teraz, jak ci się podobało, w którym miejscu wolisz spać, czy nie chcesz kapci, większej poduszki, mniejszej poduszki, pochylonego fotela, a może coś ciepłego do picia, kawę, herbatę i czy na pewno.

Zaufaj mi potencjalny gościu, że jest to równie wyczerpujące dla ciebie jak i dla mnie.

22:44, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 lipca 2007
Atak Bezy czyli siódmy, siódmy, siódmy

Panny młode czaiły się dziś za każdym japońskim krzaczkiem. Wyrastały jak grzyby po deszczu na mostkach i przy kaskadach. Rozkładały parasolki, malowniczo opierały się o balustrady - wszystko co Pan Fotograf kazał. Pan fotograf przecież wie lepiej jak to ma wyglądać.

A jedna beza była z brzuszkiem. Objadła się tak przed weselem czy co?

Bo jak zdjęcia ślubne, to tylko w Ogrodzie Japońskim!

02:44, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
wtorek, 03 lipca 2007
lamidarium

Wieści ze skrzynki odbiorczej:

"A Kaśka dostała 5 z obrony i młodość się za nią zamknęła. Amen."

fou-see

* * *

Strach przed lataniem i głód doświadczeń.

Happiness is easy. Załatwianie staży - już nie bardzo.

* * *

Częste wycie skraca życie (moich sąsiadów)

r: "Jak byłeś nastolatkiem to robiłeś mniej chałasu niż teraz."

* * *

Dla wprawy zacząłem oglądać teleturnieje na TV5Monde i słuchać Edith Piaf.

"Padam, padam"

Na pysk chyba.

* * *

R: Zjadłeś?

B: No. Taki sobie. Ja nie wiem. Bób to jedna z takich rzeczy w życiu, na które się człowiek bardzo cieszy, a one zawsze potem rozczarowują.

* * *

Do Tuluzy:

Uważam, że coś za coś. Skoro wzięliśmy jednego kota ze schroniska, to powinniśmy jednego oddać.

Tuluza, jadę do miasta, to cię mogę podrzucić na Spółdzielczą.

R: Co to za kochane zwierzaczki do mnie przyszły?

B: No własnie. Łażą tu jakieś zwierzęta po domu.

R: Takie kochane kotki?

B: Takie ofutrzone kule tłuszczu.

21:33, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
niedziela, 01 lipca 2007
zielona noc
Błażej0:03:26
Ale za to otworzyli sklep Haribo we Wro.
Zyrafa 20:04:09
gdzie?
Błażej0:07:38
Na Kuźniczej. Mówi ci to coś?
Zyrafa 20:18:30
nie
Błażej0:20:31
Z resztą nie byłem tam.
Błażej0:20:35
G. mi przyniosła ulotkę
Zyrafa 20:20:42
aa
Zyrafa 20:20:51
nie ma to jak dobra wspollokatorka
Błażej0:24:34
dzisiaj nasza ostatnia noc wspólokatorska
Zyrafa 20:24:45
ja kto
Zyrafa 20:24:56
pomalujesz pasta klamki?

00:33, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »

Czołówka!