Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
niedziela, 30 marca 2008
Safari
Czasem człowiek potrzebuje odrobiny egzotyki. My, zamoszczeni w wygodnych, prawobrzeżnych kawalerkach, my pretensjonalni intelektualiści, my rezydenci księgarnio-kawiarni szukając innego, prawdziwszego życia wypuszczamy się za rzekę przez mosty: Poniatowskiego, Śląsko-Dąbrowski, Gdański, ale przede wszystkim Świętokrzyski. W pierwszy ciepły dzień mojego nowego życia, zachęcony myślą, że biały dzień na pradze jest pewnie o wiele mniej morderstw niż wieczorami, ruszyłem sprawdzić jak idą przygotowania do EURO 2012. I właśnie spod stadionu to małe fotostory.
sobota, 29 marca 2008
ładny cytat

Od tego momentu nie mogłam przestać myśleć o społeczeństwie. Z abstrakcyjnego terminu zmieniło się ono dla mnie w tłum ludzi, których coś może łączy ze sobą - ale nie ze mną.

Kinga Dunin, Zadyma

23:33, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
Zatrzymany pomiędzy piętrami

Moja pozycja w firmie jest nieco dziwna. Idę na spotkanie do Urzędu Miasta (11. piętro PKiN), zostawiam wizytówkę, zostaję prowadzącym projekt, a potem przychodzę do biura i ktoś mnie prosi, żebym zrobił 2 kawy czarne, jedną z mlekiem i jedną herbatę dla gości, którzy nie przyszli ani do mnie, ani nawet nie do moich przełożonych. Załatwiam przepalone żarówki, rezerwuje bilety lotnicze dla każdego, kto o to poprosi, adresuje cudze koperty, wysyłam cudze przesyłki. Piszę tekst reklamy telewizyjnej, a potem dzwonię do kogoś z polecenia kogoś innego, żeby temu kogoś przekazać, że ten drugi ktoś zadzwoni do tamtego jutro. Zatrzymałem się między statusowymi piętrami i nic nie zapowiada poprawy.

23:30, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 marca 2008
Nowy Shuty!

Już za tydzień!

ruchy

Ciekawe czy jechał tramwajem do Meksyku, jak niektórzy.

14:00, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 24 marca 2008
Kiedy wreszcie będzie wiosna?

Wiosną w parkach ludziom przytrafiają się fajne rzeczy.

13:33, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 marca 2008
Dziś jest
12:30, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 marca 2008
Lamidarium III

Mam supermoc. Jestem człowiekiem niewidzilanym. Nie potrzeba mi do tego peleryny ani trykotów. Nie trzeba mnie wzywać znakiem na niebie. Moja zdolność objawia się dyskretnie, acz nieustająco. Potrafię nadludzkim wysiłkiem wejść gdzieś przez nikogo niezauważony. Potrafię usiąść niby w kole nowopoznanych znajomych, ale tak, by nikt nawet nie odwrócił głowy w moim kierunku. Mogę wstać i pójść do domu tak, by nikt nie oderwał wzroku od tego na co akurat patrzył. Mam supermoc. Jestem człowiekiem towarzysko niewidzialnym.


Dzisiaj śniło mi się, że mam romans z Kingą Rusin. To znaczy miałbym, bo w sekrecie na zapleczu castingu do You Can Dance umówiliśmy się na pierwszą randkę. Wszystko było bardzo tajemnicze i poufne, bo Kinga obawiała się, że ktoś zrobi mi nam zdjęcie i zamieści na Pudelku.

 A co to wstyd być ze mną na Pudelku?


Po sześciu latach wystąpiłem znowu na scenie i to przed publicznością.

Było tak, jak z nartami. Zadręczam się tym, że nie jeżdżę już tak jak kiedyś. Łapie górną, nie używam krawędzi, zsuwam się wzdłuż linii spadku stoku. Za każdym razem myślę, że chyba trzeba sobie dać spokój z narciarstwem, bo zamiast się cieszyć, że zjeżdżam z górki po śniegu robię sobie wyrzuty, że za ten krótki skręt dostałbym od PZNu może ze 3 punkty.

Jeśli byłaś/byłaś we wtorek na Chłodnej - jestem kolesiem od "Cholerna druga linia metra".


Czułego zamknęli do odwołania. Sprawa jest tajemnicza, zwłaszcza w kontekście artykułu z GW o tym, że Rafał Bryndal i mąż Katarzyny Herman (święta z EKIPIĄ! pardon ma digression) otwierają filię w Londynie("Nie ma takiego miasta Londyn!"). Lama przenosi się do Kafki. Nawet Bliżej.


Jeden z naszych najważniejszych licencjobiorców zbulwersował społeczność Frondy. A was? Co wy na "Strzeż mnie Ojcze"? Billboard był pierwszą rzeczą jaką zobaczyłem po wyłonieniu się na powierzchnie z pociągu i od razu wiedziałem, że to będzie piękny dzień! Ten kto w agencji Koledzy wymyślił zawieszkę na akademikowe drzwi z hasłem "Pokój dziewic. Jak pukać to palcem" powinien dostać jakiś medal.


Z cyklu Korporacja Frustracja

Miałem skopiować 12 płyt DVD. Jest to o tyle łatwe, że mamy wolnostojącą kopiarkę z pięcioma kieszeniami. Jest to o tyle trudne, że mamy czyste nośniki od Verbatima - po pięć sztuk w pudełku. Pudełko porządne, kartonowe. Każda płyta szczelnie owinięta folią w taki sposób, żeby postronny człowiek nie mógł się do niej dostać. Operacja wyjmowania płyt z opakowań trwała prawie tyle co samo kopiowanie.

Ale ostatecznie jestem tam po to, żeby łamać dogmaty i kruszyć zmurszałe status quo.

Mój plan zakładał zakupienie płyt w postaci nazywanej w katalogu CAKE, czyli na wałku. Do tego puste pudełka typu slim. Oszczędność czasu, stresu i opakowań. Matka natura byłaby ze mnie dumna. Ale nie jest, bo koszty wdrożenia mojego planu są niewspółmierne z zyskami.

Sad pandas.

23:10, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 13 marca 2008
Z cyklu "Gwiazda na dziś"

Stacja Świętokrzyska.

Masłowska z dzieckiem atakuje z rozwierających się drzwi windy.

Scenę obserwuje dwoje biednych Rumunów.

Mówiących po polsku.

10:42, jaktheparrot
Link Komentarze (3) »
niedziela, 09 marca 2008
marcowy zając i zdjęcia z Kafki

Niedziela.

Kiedyś mało było rzeczy, które interesowałoby mnie mniej niż "polskie miesiącie". Teraz przyszedł marzec i  coś się zmieniło. Marzec jest fascynujący i straszny. Czy to wstyd myśleć, że zazdroszczę tym ludziom że potrafili być do czegoś tak bardzo przekonani, żeby dać się spałować? Że byli częścią czegoś doniosłego? Że poczuli, że gdzieś przynależą i że są za kogoś odpowiedzialni? Czy zaczęło mnie to obchodzić, po tym jak widziałem, że w Agorze mają basen dla pracowników i wszystko w drewnie jak w KBH?

Holoubek umarł. Przyroda się obudziała.

Michnik był dzisiaj na Uniwersytecie. Ze trzysta metrów stąd.

21:52, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
czwartek, 06 marca 2008
... nie zdążyłem...

gh

Ja mistrz!

Ja mistrz wyciągam dłonie!

Wyciągam aż w niebiosa i kładę me dłonie

Na gwiazdach jak na szklannych harmoniki kręgach.

To nagłym, to wolnym ruchem,

Kręcę gwiazdy moim duchem.

Milijon tonów płynie; w tonów milijonie

Każdy ton ja dobyłem, wiem o każdym tonie;

Zgadzam je, dzielę i łączę,

I w tęcze, i w akordy, i we strofy plączę,

Rozlewam je we dźwiękach i w błyskawic wstęgach.

11:45, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »

Czołówka!