Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
sobota, 29 listopada 2008
Gust się zmienia. Na facebooku.

...

18:54, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
komplemenciarz
(Fou-See przez telefon): Chciałem skorzystać, bo nie widziałem jeszcze zająca od środka. I mówię do niego nieśmiale: "Panie profersorze, tu są nadnercza. Może się przydadzą". A na końcu profesor powiedział: "Jest pan lepszym preparatorem niż ja".
18:40, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 25 listopada 2008
The thing with H&M...

Problem z rzeczami z H&M omówię na przykładzie. Dajmy na to, że osoba A ma koszulkę, która jest zdefiniowana jako koszulka do ćwiczenia. Osoba A chodzi sobie w tej koszulce na siłownię i jest zadowolona, bo koszulka z H&M kosztowała 19,99 zł albo 24,99 zł.

Aż tu dnia pewnego w tej samej koszulce przychodzi osoba B, dajmy na to Jakub Tolak, gwiazda "Klanu". Osoba B zawsze miała inną koszulkę od osoby A. Bo taki sam strój na takiej małej przestrzeni tworzy w świecie mężczyzn dziwne napięcie, analogiczne do tego pojawiającego się między dwoma dwiema identycznymi sukienkami na studniówce w świecie dziewcząt.

Osoba A musi teraz przestać chodzić w tej koszulce, bo, mimo że była pierwsza, nie chce ryzykować opinii osoby, która małpuje ubiór po pośledniejszych gwiazdach.

Sigh.

22:53, jaktheparrot
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 24 listopada 2008
rewolucja w buzi

teraz:

8765432112345678

8765432112345678

5 I 2009:

876543211234  678

876543211234  678

12 I 2009:

876  43211234  678

876  43211234  678

19 I 2009:

876  43211234  678

876  43211234  678

styczeń 2011:

87643211234678

87643211234678

22:38, jaktheparrot
Link Komentarze (4) »
niedziela, 23 listopada 2008
forum.gazeta.pl

temat: działać? panowie, pomóżcie!:)
autor: passion.fruit 16.11.08, 17:25
 
Podobny wątek założyłam na forum kobieta, ale w zasadzie chyba Wy możecie
pomóc mi bardziej.

Historia jest taka, że wpadł mi w oko pewien chłopak na imprezie, łypałam na
niego całą noc;), ale każde z nas bawiło się we własnym towarzystwie (z tymi,
z którymi na imprezę przyszliśmy) i z mojej strony zabrakło odwagi, żeby
zacząć jakąś rozmowę.

Byłam zresztą m.in.z kolegą, z którym świetnie się bawiłam, i być może
wyglądaliśmy jak para (choć parą nie jesteśmy).

-----------
I teraz mam ochotę zaprosić go na kawę (na szczęście wiem jak do niego
dotrzeć!), ale w głowie jak zwykle 1000 wątpliwości.

Co radzicie?Trochę obawiam się negatywnej odpowiedzi i myślę, że jakby chciał,
to by wczoraj coś zrobił...
----
Napisać?!


TEMAT: Re: działać?panowie, pomóżcie!:)
AUTOR: poprioniony 16.11.08, 18:16

> Podobny wątek założyłam na forum kobieta

Czyli zlamalas netykiete spamujac po paru forach. Czyli jestes
internetowym chamem z ktorym porzadny chlop sie nie zada. Czyli kosz.

TEMAT: Re: działać? panowie, pomóżcie!:)
AUTOR:  modrooka 16.11.08, 20:35

> I teraz mam ochotę zaprosić go na kawę (na szczęście wiem jak do niego
> dotrzeć!), ale w głowie jak zwykle 1000 wątpliwości.

No to go zaproś albo nie. Wybór nalkeży tylko do Ciebie. A nie zakładaj milion
wątków na forum, gdzie banda obcych Ci ludzi, połamańców życiowych, będzie po Tobie jeździć jak wlezie, a nie udzieli satysfakcjonującej Cię odpowiedzi.


Internauci z Gazeta.pl - uwielbiam Was!

00:29, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
sobota, 22 listopada 2008
Yael Naim

znalazłem Yael jakiś czas temu na YouTubie po pikniku Co Jest Grane w Królikarni, kiedy to szykałem granego tam coveru Toxic Britney Spears. Cover Yael był lepszy.

W Nicei poszedłem do FNACa i w dziale płyt z lekko obniżoną ceną zobaczyłem Yael i pomyślałem, że śpiewających pań nigdy za wiele, a jak śpiewają po herbajsku, francusku i angielsku, mieszkają w Paryżu i zrodziły się z tunezyjskich Żydów może z tego wyjść tylko dobra muzyka.

Co słychać:

23:18, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
Co tam w szkole?

Dzisiaj miałem między innymi 6 godzin zajęć z emisji głosu. Dowiedziałem się różnych ciekawych rzeczy - np. że w ludzkim ciele nie rezonują tylko płaskie kości bioder.

Warszawa w żwawej wrzawie, w Wawrze wrze o Warszawie;

Warszawa w żwawej wrzawie, w Wawrze wrze o Warszawie;

Warszawa w żwawej wrzawie, w Wawrze wrze o Warszawie;

Warszawa w żwawej wrzawie, w Wawrze wrze o Warszawie;

Warszawa w żwawej wrzawie, w Wawrze wrze o Warszawie...

No i najpiękniejsza scenka dnia: Grupa jest zmęczoma. Polecenie: mamy udawać, że kozłujemy i dowolnym momencie wyskoczyć jak do kosza i wykrzyknać jakieś krótkie jednosylabowe słowo np. kot, dom, trzy itd.

Zaczynamy kozłować, i po chwili, ni stąd, ni zowąd najmniej atrakcyjna dziewczyna z całej grupy (absolwentka teologi/dziennikarstwa na UKSW)wyskakuje w górę i krzyczy: "KRYSIAAA!"

"A to dzieję się napraaawdę, napraaawdę!" :D

19:49, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
Every body

najpierw dygresja: o tym, że to całe blogowanie zaszło za daleko, niech świadczy to, że całymi dniami, kiedy jestem daleko od komputera wymyślam sobie blogowe notki, o których zapominam, jak tylko kliknę na niebieskie E explorera (wiem, wiem, ale akurat edytor na bloxie nie działa mi pod Operą - ktoś wie czemu?).

To jedna z tych dawno wykoncypowanych notek. Druga będzie o Igorze Strawińskim. Jeśli będzie.


Wiem, co się takiego wydarzyło, co wyjaśnia bardzo, bardzo wiele. Np. dlaczego podoba mi się Maria Awaria, czemu znosze tachanie ciężkiej torby i piorę bieliznę w rękach. Słowo klucz to:

CIAŁO

Przez większą część życia byłem przekonany, że jestem generalnie zbyt inteligentny i oczytany, żeby mnie absorbowały sprawy tak przyziemne jak własna cielesność, sprawność fizyczna czy wyczynowy sport. Piłka była najgorszym wrogiem książki, a świat był binarny - dzielił się na ludzi szybkich ale głupich z jednej strony i na mających cela jak baba z wesela, ale z czerwonym paskiem na świadectwie z drugiej. Możnaby się zastanawiać skąd mi się wzięła ta absurdalna, chociaż wtedy bardzo użyteczna, reguła porządkująca rzeczywistość. Czy najpierw okazało się, że nie umiem rzucać i łapać, a potem dorobiłem do tego ideologię, czy może jakoś inaczej?

Nieważne. Najgorsze, że z błędu musiałem  wyprowadzać się sam latami. Ciało jest świątynią i inne tego typu new age'owe bzdury. Boję się chorowania, bo nie radzę sobie z chorobami innych. Sam chcę być zdrowy jak najdłużej. Poza tym, chcę, dobrze wyglądać na plaży. Nie patrzeć w podłogę, tylko trzymać się prosto. Czuć się pewniej. Tak zrobiła Maria Peszek. Zamiast polubić swoje kompleksy pozbyła się ich przyczyny. I zaczęła pisać o tym, że ciało jest bardzo frapujące.

Moim osobistym odpowiednikim wydania płyty o arktycznych wzwodach było kupienie sobie pierwszych gaci od cK. A przecież takie rzeczy robi się w liceum.

Nawet jeśli to wciąż trochę zaklinanie rzeczywistości ;-)

01:23, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
wtorek, 18 listopada 2008
Mysz z parowca

Sto lat kochanieńki!

Ale Mistrzem mowy polskiej to ten koleś nie zostanie:

http://www.rmf.fm/audio/?typ=2&uid=41&bid=4379

21:24, jaktheparrot
Link Komentarze (3) »
mmmm....

Mikromusic

"Sennik"

miodek
10:03, jaktheparrot
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2

Czołówka!