Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
środa, 28 lutego 2007
sześć i pół godziny później

Zasiadłem do komputera o piątej po południu. Od ósmej wieczorem teoretycznie postanowiłem się skupić na pisaniu. W końcu to dziś miał być dzień rozpoczęcia rozdziału numer dwa. Jest 2.30 w nocy. Jak dotąd napisałem bardzo słabe niecałe pół strony i wygląda na to, że idę spać.

zamek

Aby dokładnie scharakteryzować miejsce Disneylandu w kulturze masowej, zarówno jako symbolu i metafory, elementu języka, jak i specyficznego wzoru spędzania czasu, miejsca rozrywki, należy prześledzić historię pierwszego parku tematycznego Disney’a. Ponieważ, co jest istotne z punktu widzenia moich badań, w Polsce nie przeprowadzono nigdy kampanii promocyjnej parków Disney’a na dużą skalę, a temat nie pojawia się w mediach, funkcjonuje wokół niego wiele nieporozumień. W poniższym rozdziale postaram się uściślić czym jest, a czym nie jest Disneyland. Przedstawię genezę jego powstania i doświadczenia typowego zwiedzającego. W części 2.1.3 umieszczę park w perspektywie teoretycznej z pogranicza socjologii, psychologii i badań kulturoznawczych. Następnie przejdę do przedstawienia oferty turystycznej Disneyland Resort Paris, jako najbliższego i najbardziej dostępnego dla Polaków kurortu Disney’a.

Odbija mi się czkawką to, że nie traktowałem kawy poważnie, gdy pisała "praca roczna, praca roczna, praca roczna".

02:38, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
Gdyby Dennis Moore mieszkał w Karsie, byłoby zabawniej

Wczoraj w końcu udało mi się skończyć Pamuka. Potwornie się męczyłem, ale nareszcie mogę wrócić do weselszej lektury!

lubin

"Oddajcie mi cały swój łubin!"

:-)

01:55, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
s10e02

alma

Drugiego dnia dziesiątego semestru trafiłem wreszcie na wykład, który prowadzi kompetentna, zabawna, znająca się na rzeczy i sympatyczna osoba. Czy to nie piękne? Takie proste, a czekałem na to pięć lat.

Pierwszy dzień dziesiątego semestru się nie odbył, ze względu na ceremonię rozdania Oscarów, który obejrzeliśmy w suterenie. Byłem bliski samobójstwa z powodu symultanicznego tłumaczenia. Chyba po raz pierwszy w życiu tak bardzo chciałem nie znać angielskiego. Noc była też raczej nieszczęśliwa dla moich zacnych chelbodawców, chociaż stepującym pingwinom ("Moulin Rouge for kids" jak mówi Joris) się należało.

Dostałem też porady anonimowe porady na temat przedmiotów, które chciałem wybrać do mojego rozszerzonego programu. Najbardziej podobała mi się ta, chociaż wszstkie sprowadzały się do tego samego:

"Każdy powie Ci to samo, literatura jest żenująca.. nic tam się nie dzieje, a prowadzący jest germanistą. Naprawdę jeśli możesz, oszczędź sobie tego."

Germanista uczy wiedzy o literaturze... that's so Uniwersytet Wrocławski, gdzie nauczycielem psychologii w instytucie socjologii jest absolwentka pedagogiki, a największy gabinet wsród wykładowców ma syn dyrektora instutytu - wieczny magister.

01:38, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
judaica DIY

talmud

B. powrócił czasowo z bawarskiego wyganania.

masz wiadomość:

(w PKS relacji Hirschberg - Breslau)

"Właśnie opuszczam zapomniany przez bogi Jeleniöw. Podróże na wschód chyba muszą być smutne. To jakiś przeklęty azymut. W piątek o siedmnastej są tu jakieś "dni" kultury żydowskiej. Mają być tajemnicze wycinanki z Talmudu. Będziesz?"

odp:

"Nie opuściłbym tego nawet za 14 złotych. Mam nadzieję, że pokażą jak samemu zrobić w domu order Plastycznie uzdolniony wśród narodów świata."

01:04, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
sobota, 24 lutego 2007
Czy minister środowiska ma nas za głupią dzikuskę?

Przymocowałem sobie do kurtki zieloną wstążkę. Była z kolorowego papieru technicznego, więc trochę rozmokła, ale trzyma się. Dziękujemy Tatuum za agrafki. A tymczasem okazało się, że jak w prawie każdej sytuacji mojego życia, znalazł się bardzo a propos animowany klip.

Zakładanie Jamestown to alelgoria (trudne słowo) budowania obwodnicy Augustowa.

Do chmur każde drzewo się pnie.

Skąd to wiedzieć masz, skoro ścinasz je, Ministrze Szyszko!

[ale z tym "mądry jesteś tak, że aż słów podziwu brak" to minimalnie przesadziła..., że sparafrazuję pierwotną gadającą lamę]

Jakieś cztery lata temu odprowadzałem do domu jedną miłą dziewczynę i pod klatką słyszałem w głowie to:

 Skończyło się niepowodzeniem bez udziału muren.

00:04, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 20 lutego 2007
Gdzie jest Wally?

Pamiętacie tę zabawę?

wally

No dobrze, a teraz znajdźcie mnie na tej stronie!

gdzie jest gadająca lama?

00:34, jaktheparrot
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 19 lutego 2007
Magia się zdarza
02:19, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 18 lutego 2007
martwy jak Ellenshaw

 

mary

W zeszłym tygodniu zmarł Peter Ellenshaw - malarz, laureat Oscara i spec od swego rodzaju efektów specjalnych. Bez jego zadymionych teł nie byłoby niesamowitego klimatu "Mary Poppins".

21:58, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
smutny jak Maciejowski

toruń

21:47, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
zabawny jak Raczkowski

kulka

21:43, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3

Czołówka!