Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
RSS
poniedziałek, 28 stycznia 2008
readership vs. high ratings

Użytkownik GL mówi:

that was an awesome scene though

Użytkownik j mówi:

what?

Użytkownik j mówi:

i dont remember the book line by line

Użytkownik j mówi:

i only remember Hugo

Użytkownik GL mówi:

the malfoy mansion

Użytkownik GL mówi:

and the escape

Użytkownik j mówi:

hmm

Użytkownik j mówi:

its nothing compared to the end battle

Użytkownik j mówi:

NOTHING!

Użytkownik GL mówi:

THERE"S AN END BATTLE?! Thanks for spoiling the book AGAIN

Użytkownik j mówi:

there's hugo, and there's an end battle. just face it.

Użytkownik GL mówi:

i don't know hugo yet

Użytkownik j mówi:

one day, you will...

Użytkownik GL mówi:

but i sure was wrong about what deathly hollows are

Użytkownik j mówi:

you thought they were tim burton movies, eh?

Użytkownik GL mówi:

:D

Użytkownik GL mówi:

in fact     :D   : )    :) 

Użytkownik j mówi:

wow. biggest rating in a while!

23:19, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 27 stycznia 2008
UWAGA! SPOILER!

Ten kostium, to się już nie będzie za dobrze sprzedawał...

hedwiga

Biedny ptaszek...

(jestem na str. 211)

14:10, jaktheparrot
Link Komentarze (12) »
piątek, 25 stycznia 2008
gwiazdy kupują bułki na lodzie

Uciąłem sobie wczoraj pogawędkę z fou-see na temat tego, że stolica jest bliżej gwiazd. Ostatecznie spotkałem Biedronia w autobusie, Mandarynę na stoisku z pieczywem, Walendziaka u lekarza, Jarzynę we własnym biurowcu a Tomasz Lis sam powiedział mi, że co jak co, ale pomidorów to jego żona przez internet nie kupuje.

Stąd był już tylko krok to google, które wyrzuciło:

GL: Ej, jakie są jeszcze inne niezwykłe zwierzęta w Polsce?

FS: Foka szara.

GL: STRAŻNIK RUSIN Z FOKĄ SZARĄ!

10:58, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 24 stycznia 2008
Say 'hello' to my new family

pan Ż.

pan O.

pani P.

Dobrze nam razem.

22:11, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 stycznia 2008
A Chyrze widać w jakim filmie?

W styczniu będę w teatrze 6 razy. Całkiem dobry początek.

4.48 Psychosis to moja pierwsza Sarah Kane. A jej ostatnia.

Piotr Adamczyk i Magda Wójcik. A to tylko na widowni!

Madzia C. jest niesamowita. Może za dnia ciągać Magdę M. po sądach, rozbijać się po warszawskich salonach, uśmiechać się do Olivera Janiaka na pokazach mody z okazji premiery nowych modeli Lancii, ale jak przychodzi co do czego, Madzia na scenie daję radę.

W tramwaju w drodze powrotnej posłyszałem rozmowę na temat jej rozbieranej sceny. Widzowie płynnie przeszli do innych razów, kiedy mieli okazję oglądać piersi pani Magdaleny. ("Jak się to nazywało? Że ona z Poniedziałkiem płynęła łódką i z Konratem?" "Ich Troje czy jakoś tak"). A następnie było o tym, że Chyrze było widać "Oficerze".


Żarty na bok. 4.48 Psychosis ma naprawdę rozdzierająco smutne sceny. Nic dziwnego, że reżyser/aktorzy nie zdecydowali się na ukłony po ostatniej scenie. Wszystko byłoby tu nieodpowiednie.

Doskonale przygnębiający koniec przygnębiającego weekendu.

Połknięte, podcięte, powieszone.

22:51, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 stycznia 2008
normalnie

D: Ale przedmiotu X to na pewno nie zdam.

GL: Zdasz, zdasz.

D: Co roku 70% to oblewa.

GL: Gauss przewraca się w grobie.

23:45, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 stycznia 2008
Lama eL

Był swego czasu pewien bardzo popularny serial o młodej prawniczce z Pragi. Bohaterowie tego odrealnionego serialu albo jeździli samochodem w kółko po pl. Trzech Krzyży, wspinali się albo chodzili na pilates. Przez opiniotwórczą prasę przetoczyła się masa artykułów, w których publicyści nabijali się z tego jaki wizerunek Warszawy i jej mieszkańców wyłania się tz tego przesłodzonego tasiemca. Zapamiętałem sobie przede wszystkim sarkastyczne uwagi o tym, że cała stolica uprawia jogging na Moście Świętokrzyskim. Wtedy wydawało mi się bardzo zabawne. Wtedy nie mieszkałem na Powiślu.

most

23:11, jaktheparrot
Link Komentarze (2) »
wtorek, 15 stycznia 2008
Przeprowadzki

Stołeczne życie nie wykurzyło ze mnie duszy Dolnoślązaka. Wciąż interesują mnie żywotne sprawy Miasta Spotkań. I jak zawsze fascynująca lektura forum gazeta.pl poprawia nastrój smętnego biura.

Sprawa dotyczy zmiany nazwy ulicy Ofiar Oświęcimskich. Zmianę wymusza poniekąd wpis obozu Auschwitz-Birkenau na listę UNESCO pod nową, niezająkującą się o Oświęcimiu nazwą.

internauci komentują:

Gość: mart 10.01.08, 17:15 

A chciałbyś mieszkać przy ulicy o tak makabrycznej nazwie? I co mają
wspólnego pomordowani w Oświęcimiu z tym konkretnym fragmentem
Wrocławia?

Gość: lux 10.01.08, 18:20

to się wyprowadź na ulicę słodkich pierdów

A ja mieszkam na Powiślu. Dla dla przypomnienia.

13:18, jaktheparrot
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 14 stycznia 2008
Dlaczego poniekąd warto zamieszkać w Warszawie?
Można iść na "Fedrę".
15:01, jaktheparrot
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 13 stycznia 2008
Postęp prac

Na nowej drodze życia

Done.

Zasłony i złote lampy do wymiany.

23:59, jaktheparrot
Link Komentarze (7) »
 
1 , 2

Czołówka!