Wiecie jak się czułem? Jak lama w worku.
Blog > Komentarze do wpisu
Nie umiesz się dobrze bawić

z cyklu: Znalezione na Facebooku i nie o mnie

No co ty? Serio nic nie planujesz na Sylwka? Ale jesteś ze mną poważna? Ani nie złośliwa, ani nie głupio żartobliwa? Nic. Ok, jeśli tak naprawdę jest, to możemy Sylwka razem spędzić, jeśli chcesz i Ci się podoba ta wizja. Możemy pojechać do Krakowa i wypić szapmana na rynku o północy. Nie wiem, czy to już kiedyś robiłaś, ale to mi się wydaje całkiem fajną opcją. Możemy iść nad rzekę i wrzucić do niej liściki z życzeniami tego, co chciałybyśmy, żeby nam się spełniło w następnym roku. Ja też się próbuję dopytać, co moi znajomi planują. Obawiam się, że są rozkojarzeni w tym roku. Jakkolwiek jeśli pójdę gdzieś - do nich, to oczywiście powinnaś pójść ze mną,
bo nie możesz sama siedzieć na Sylwka,
chyba, że chcesz.

Po prostu nie można siedzieć samej w SYLWKA. Nie ma opcji! Nie ma opcji!
Albo, jak napisała Masłowska, a ja przekleiłem dokładnie 2 lata temu na Lamę:
"Są dwie opcje i obie są, że chcesz"
wtorek, 30 grudnia 2008, jaktheparrot

Polecane wpisy

  • 2010: 32 z 277 słabo

    1 Artur i zemsta Maltazara 2 Gorzkie mleko 3 Raj dla par 4 Wrota do piekieł 5 Ciacho 6 Daybreakers. Świt 7 Głód 8 Parnassus 9 Wszyscy mają się dobrze 10 Będzie

  • Czas zadumy

    Próba generalna przy grobie zaliczona. Stroik stoi, znicze się palą, żwirek usypany. Wracamy do auta. - Za sto lat, jak ludzi będzie się grzebać tylko w interne

  • Przybora to to nie jest

    niewykorzystane studium do "Butem! Knutem!" Butik Gorejąca Czapka Wie to każdy przedsiębiorca: Trudno w handlu przetrwać, gdyż Sukces gwarantuje tylko Zapełnien

Komentarze
Gość: N., *.acn.waw.pl
2008/12/30 20:38:31
no ok, to jest smutna prawda, ale naprawdę są dwie opcje i obie są, że chcesz.
tzn. to głupie i w ogóle strasznie fajnie tak sobie olewać i być mega alternatywnym, ale gdyby się okazało, że nie mam dokąd iść i czeka mnie samotny wieczór w domu, prawdopodobnie bym się zapłakała.
tzn. tak naprawdę trudno mi sobie wyobrazić taką opcję - zawsze znajdzie się jakaś zdesperowana przyjaciółka, która pójdzie z tobą do kina (Asia, pamiętasz? który to rok był?)
-
Gość: j., 85.232.250.*
2008/12/30 21:40:00
Hm, no nie wiem, jakieś 3 lata temu?
Następnym razem- gdyby co- wybierzmy tylko tę bardziej wypasioną opcję;-).
-
2008/12/31 12:07:34
nie chodzi o bycie alternatywnym dla samej przekory tylko o wewnetrzny sprzeciw wobec odgornego nakazu wygenerowania w sobie checi na impreze tego kokretnego dnia, za te pieniadze i z tymi przygotowaniami.

Czołówka!